Nauka niderlandzkiego nie należy do najłatwiejszych czynności, jakie przyjdzie w życiu zrobić. Jednak skoro masz chęci to już połowa sukcesu za Tobą. W obecnych czasach umiejętność sprawnego posługiwania się językiem obcym jest na wagę złota. Podczas każdej rozmowy kwalifikacyjnej zostaniesz zapytany o znajomość angielskiego, który uznawany jest za obowiązkowy i powszechny. Nie robi już on na nikim wrażenia i coraz liczniejsza grupa ludzi zaczyna uczyć się nowego języka, by stać się atrakcyjniejszym na rynku pracy. Nie jest to jednak tak proste, jak się wydaje. Grono osób popełnia te same błędy podczas nauki skutkujące zniechęceniem.
Słówka
W każdym języku zdania składają się ze słówek. Nie da się mówić, nie znając ich. Pewnie nie raz zdarzyło Ci się zapomnieć nazwy jakiegoś przedmiotu, próbując odszukać ją w pamięci. Tak jak w języku ojczystym, tak w każdym innym nie da się pominąć tego etapu nauki. Do małych dzieci mówi się w kółko kilka podstawowych słów, by oswoiły się z nimi i powtórzyły je. Tak też wygląda nauka niderlandzkiego. Krok po kroku buduje się bazę wyrazów, z której tworzy się zdania. Najważniejsze jednak, by już od początku robić to w poprawny sposób, przynoszący efekty.
Brak kontekstu
Nauka słówek w języku niderlandzkim bez kontekstu to problem wszystkich, którzy stanęli właśnie na linii startu. Skutkować może to złym zrozumieniem wypowiedzianego przez nas zdania i ośmieszyć nas w oczach rozmówcy. Warto więc ucząc się słówek, robić to wraz z kontekstem, w jakim występują. Zdarzyć się może – z czym spotkamy się na dalszym etapach nauki – że jeden wyraz ma kilka znaczeń i używany jest w różnych sytuacjach, co jednak w niczym nie przeszkadza. Znając kontekst słowa, łatwiej będzie Wam go zapamiętać.
Za dużo nowych słów na raz
„Rome is niet op één dag gebouwd”, czyli nie od razu Rzym zbudowano. Przyswajanie słówek ma swoje plusy, jednak trzeba to robić z umiarem. Ciężko jest zapamiętać dwa wyrazy podobne do siebie, nie wspominając już o większej ich liczbie. Zapis, wymowa oraz znaczenie różnią się, więc nawet jeśli uda się je zapamiętać to tylko na chwilę. Efekty będą znikome już po kilku minutach. Wszystko zacznie się mieszać, a nasz mózg przestanie z nami współpracować i rozpocznie jawny protest. Nauka niderlandzkiego to długi proces, trwający miesiące, a nawet lata. Płynne mówienie w języku obcym wymaga ciągłej praktyki. Biorąc przykład z programu nauki angielskiego, który rozpoczyna się w przedszkolu i trwa do szkoły średniej, każda osoba musi stopniowo poszerzać zdobytą już wiedze. Do nauki niderlandzkiego potrzebna jest wytrwałość, cierpliwość i systematyczność. Efekty nie przyjdą z dnia na dzień, ale po upływie pewnego okresu widać będzie postępy.
Brak regularności
Największą zmorą każdego człowieka jest brak czasu lub liczna ilość wymówek. Niestety chcąc rozpocząć naukę niderlandzkiego, trzeba zabrać się do solidnej pracy. Tak jak jazdy na rowerze podobno się nie zapomina, tak przyswojone raz słówka, nieużywane ulatują z głowy niczym barwne motyle. Poświęcenie jednego weekendu w miesiącu, nie da żadnych rezultatów, raczej zniechęci do nauki. Aby sprawnie posługiwać się językiem obcym, potrzebna jest regularność. Poświęcenie 15 min każdego dnia da dużo więcej niż cały dzień, raz na jakiś czas. Dobrze też mieć stały kontakt z językiem. Podczas jazdy do pracy, czy spaceru włącz play listę z piosenkami po niderlandzku. Na początku raczej nie wiele zrozumiesz, jednak z biegiem czasu może się okazać, że wiele słówek znasz właśnie z utworów muzycznych.
Nauka języka obcego zawsze na początku wydaje się trudna. Jak to w życiu bywa, są wzloty i upadki. Najważniejsze, by po każdej porażce otrzepać kolana, powstając z wysoko uniesioną głową, wracając do nauki. W konsekwencji zaczniesz biegle posługiwać się niderlandzkim i z radością będziesz mógł ruszyć ku nowym wyzwaniom.



